Aktualności

Bezpieczny OREW - bezpieczny SOSW

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

PLMam nieodparte wrażenie, że osoby niepełnosprawne nie mają szczęścia do prawicowych rządów. Krajowe media wciąż donoszą o rodzicach niepełnosprawnych dzieci protestujących w Sejmie, ale przykład tego jak bardzo "pod górkę" osobom niepełnosprawnym robi prawica mamy i u nas. Bo oto jedna radna sugeruje wprost, że pobyt dzieci niepełnosprawnych wśród tzw. „normalnych dzieci ze szkoły podstawowej, może nie być dobry dla tych drugich". I mówi to osoba będąca pielęgniarką szkolną. Druga radna zaś „urabia” dyrektorkę Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego wmawiając jej, że mający powstać w Nowogardzie Ośrodek ma być zagrożeniem dla jej placówki.
Choć prawda jest taka, że gdyby obie placówki miały taki sam charakter swej działalności, to dzieci z Radowa Wielkiego byłyby w szkole specjalnej w Nowogardzie, a nie codziennie jeździły do Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego. Nie stanowią więc dla siebie żadnej konkurencji, bo nowogardzka szkoła ma inne zadania i swą opieką obejmuje innych uczniów, i podobnie radowski ośrodek.

Ustępująca właśnie ze swego stanowiska dyrektor Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego w Radowie Wielkim Katarzyna Tyz, postanowiła stworzyć podobny do radowskiego Ośrodek w Nowogardzie. Wystąpiła więc z wnioskiem do Burmistrza Nowogardu o możliwość dzierżawy na 10 lat pomieszczenia w Szkole Podstawowej nr 4 (os. Bema), przeznaczonego na planowaną działalność. Choć dostała propozycję od Burmistrza Chociwla na założenia wspomnianego ośrodka w Chociwlu (do dyspozycji miałaby tam cały budynek), to jednak chciała go stworzyć w Nowogardzie. Oprócz utworzenia OREW, zobowiązała się również do dostosowania budynku do potrzeb uczęszczających do swojego ośrodka dzieci, jednakże z uwagi na związane z tym koszty zależało jej na dziesięcioletnim terminie dzierżawy.
Sprawa trafiła pod obrady Rady Miejskiej, która najpierw wniosku nie przyjęła pod obrady, a za drugim razem przyjęła pod obrady i odrzuciła. Można odnieść wrażenie, że gdy tylko pojawia się ktoś, kto chce coś zrobić albo zainwestować w Nowogardzie, Rada natychmiast robi takiemu komuś "pod górkę", zniechęcając przy okazji kolejne osoby, ktore chciałyby rozpocząć działalność w naszym mieście. W tym przypadku, gdy zaistniała taka możliwość, by wspomóc osoby niepełnosprawne, rozkręcana jest spirala podejrzeń i wszelkiej maści teorii spiskowych, które jednak z rzeczywistością nie mają nic wspólnego. I smutne w tym wszystkim jest to, że w utrudnianie powstania placówki, tak potrzebnej nowogardzkim rodzicom dzieci z niepełnosprawnością, zaangażowali się radni, którzy w ten sposób działają na szkodę dzieci, które już zostały skrzywdzone przez swój los i należy im się wsparcie, a nie sztuczne wywoływanie niepokoju wśród pracowników i dyrekcji nowogardzkiego Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego.
Placówka w Nowogardzie, którą do życia chciała powołać pani Katarzyna Tyz, miała być ośrodkiem dla uczniów z niepełnosprawnościami sprzężonymi (od 5 do 21 roku życia) oraz dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu głębokim (od 3 do 25 roku życia). W specjalnie przystosowanych pomieszczeniach, odbywałyby się grupowe, jak i indywidualne zajęcia. Planowana działalność miałaby wspomóc rodziców dzieci w ich rehabilitacji, ale stałaby się dla nich również odciążeniem finansowym i czasowym. Niewątpliwe również dla Gminy stałoby się to najlepszym rozwiązaniem, albowiem dopłaca ona każdego roku do transportu „naszych” dzieci do Radowa Wielkiego i to niemałe pieniądze. Mało tego, działalność OREW finansowana jest z budżetu państwa, zatem mielibyśmy w gminie kolejną instytucję, która pomagałaby niepełnosprawnym, a jej działalność nie obciążałaby finansowo naszego budżetu. Jak widać inne gminy potrafią w ten sposób rozumować, i pani Tyz, która spotkała się z taką postawą radnych koalicji ostatecznie otworzy OREW w Chociwlu, gdzie zapewne spotkała się z o wiele milszym przyjęciem.
Komu zależało, aby ten jednak nowy ośrodek nie powstał? Kto „straszył” pracowników SOSW w Nowogardzie, że stracą pracę, gdy nowa placówka powstanie?
Czyniły to osoby nieczułe na ludzką krzywdę, którym nie zależy na dobrze niepełnosprawnych dzieci, a jedynie na próbie zbijania kapitału politycznego. Bo jakże trzeba być człowiekiem bez serca, aby próbować wmówić mieszkańcom Nowogardu, że powstanie w Nowogardzie placówki OREW będzie zagrożeniem dla istniejącego SOSW, bo ten pierwszy będzie w budynkach gminnych, a ten drugi to instytucja powiatowa. I dopatrywać się jeszcze jakiś układów towarzyskich. Tylko ludzie ze znieczulicą i chorym umysłem mogą uknuć taką teorię.
W tym wszystkim jednak zabrakło samych dzieci i rodziców. Im również próbowano wmówić, że jeśli powstanie OREW w Nowogardzie, to gmina przestanie płacić za dowóz dzieci tych rodziców, którzy z różnych powodów chcieliby aby ich dzieci nadal dojeżdżały do Radowa. Jest to nieprawdą, gdyż burmistrz od początku zapewniał, że rodzice mieliby wybór, czy chcą by ich dzieci uczęszczały do nowogardzkiej czy radowskiej placówki i do dojazdów gmina nadal by dopłacała.
Moim zadaniem obie placówki mogłyby z powodzeniem działać w Nowogardzie, ponieważ różnią się w swej działalności w istocie, czyli skierowane są do różnych grup wsparcia. Jeżeli ktoś ma wątpliwości, to wystarczy odwiedzić oba istniejące ośrodki i przekonać się naocznie, że mają one inne zadania i inni uczniowie do nich uczęszczają.

Zamiast wywoływać „burzę w szklance wody”, pochylmy się nad tym tematem, aby w kolejnej podobnej sytuacji nie straciły najwięcej same dzieci i ich rodzice. Razem możemy więcej!
Paweł Lembas
 

zapraszamy do biura

SLD w Nowogardzie
plac Wolności 9 / 214
72-200 Nowogard

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 64 gości oraz 0 użytkowników.

Dzisiaj 0

Wczoraj 11

W tym tygodniu 0

W tym miesiącu 254

Od początku 12270

Kubik-Rubik Joomla! Extensions