Aktualności

NOWA finansowa afera

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Czy słyszeliście Państwo o projekcie społecznym dedykowanym m.in. osobom niepełnosprawnym, w którym najpierw zapomina się o jego beneficjentach, a potem jeszcze próbuje się wynikłymi z tego powodu problemami obarczyć kogoś, kto nie ma z tym projektem nic wspólnego? My do niedawna jeszcze też nie słyszeliśmy, ale...

Projekt taki napisało prywatne stowarzyszenie Akademia Wspierania Inicjatyw Społecznych (AWIS), którego prezesem jest Tobiasz Lubczyński, aktywnie wspierający w poprzednich wyborach Jowitę Pawlak. Stowarzyszenie to było autorem projektu pod nazwą "Nowe Możliwości", skierowanego do mieszkańców powiatu goleniowskiego zagrożonych wykluczeniem społecznym, w którym to programie gmina Nowogard w żaden sposób nie brała udziału, co zasługuje na podkreślenie, z uwagi na późniejsze wydarzenia. Partnerem projektu był powiat goleniowski, którego pracownikiem, zajmującym się obsługą owego projektu był nie kto inny jak Jowita Pawlak – radna z Klubu Nowa. Jednocześnie wiadomo, że w projekt “Nowe możliwości” zaangażowana była też sympatyzująca z klubem Nowa, pracownik Powiatowego Urzędu Pracy choć Powiatowy Urząd Pracy nie był partnerem w tym projekcie.

Chociaż gmina Nowogard w projekcie nie brała udziału, to wzięli w nim udział jej mieszkańcy, a dokładniej 11 osób niepełnosprawnych. W ramach "Nowych Możliwości" mieli mieć zapewnioną pomoc w zatrudnieniu w goleniowskim Zakładzie Aktywności Zawodowej (ZAZ), co oznacza dla nich konieczność dojazdów do pracy. O tym fakcie zaangażowani w projekt AWIS już nie pomyśleli. Gdy zdali sobie sprawę, że nie zabezpieczyli pieniędzy na dowozy osób niepełnosprawych, postanowili zrzucić problem na barki gminy, która z projektem - jak wspomniano już dwukrotnie - absolutnie nic wspólnego nie miała.

Stowarzyszenie chce by z budżetu Gminy Nowogard były ponoszone koszty dojazdu osób niepełnosprawych do pracy w Goleniowie, w wysokości około 80 tys. złotych a jednocześnie jego prezes - T. Lubczyński odmawia ujawnienia informacji merytorycznych i kosztorysowych projektu.

 

Wiadomo, że pomoc osobom niepełnosprawnym to szczytny cel, ale trudno się domagać, aby gmina przeznaczała publiczne środki na finansowanie braków w prywatnym projekcie, realizowanym bez jej udziału za niemałe pieniądze (o czym później). I to takim projekcie, który miał już partnera w postaci powiatu.

Gmina Nowogard jest postawiona przez AWIS przed faktem dokonanym: chcą pieniędze na dowozy bo sami ich nie zabezpieczyli. Zaczyna być to podejrzane, bowiem gdy pełnomocnik ds. osób niepełnosprawnych w gminie Nowogard poprosił AWiS o udostępnienie szczegółów owego projektu dotyczących dowożenia beneficjentów do pracy, a szczególnie danych finansowych z tym związanych, AWIS odmówiła.

Prośba pełnomocnik, podyktowana była naturalnie chęcią rozwiązania problemu osób niepełnosprawych jakie były z dojazdami, o które nie zadbało stwarzyszenie.

Dziwne, że chociaż to AWIS chce od gminy pieniądze, nie chce gminy poinformować, na co dokładnie zostaną one przeznaczone. Nie chce także powiedzieć na co w projekcie przeznaczono pieniądze, za które można by owe dowozy zapewnić.

Jeszcze dziwniejsze jest to, że organizatorzy projektu poprosili o pieniądze właśnie gminę Nowogard, chociaż mieli przecież partnera w postaci powiatu, a ustawowo to właśnie zadaniem własnym powiatu, a nie gminy, jest wspieranie osób niepełnosprawnych. To w powiecie funkcjonują choćby Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, Powiatowy Urząd Pracy, czy wreszcie Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, z których to instytucji każda znacznie lepiej nadaje się do finansowania dowozu osób niepełnosprawnych i ma w tym względzie znacznie lepsze prawne umocowanie, niż gmina, na którą prawo nie nakłada w tej materii takich obowiązków. Wygląda to z boku tak, jakby AWIS próbował z pominięciem powołanych do tego instytucji zdobyć pieniądze właśnie z budżetu gminy, tłumacząc swoje postępowanie dobrem niepełnosprawnych. Ocena moralna należy do Czytelnika.

Jeszcze dziwniejsze jest natomiast to, że AWIS pozyskała na rehabilitację osób niepełnosprawnych 1,5 mln zł. i zapomniała w swoim projekcie uwzględnić coś tak oczywistego, jak dojazdy beneficjentów do pracy, skoro cały projekt miał na celu to, żeby... podjęli oni pracę. Zapytani o swoje wynagrodzenia z projektem związane, zarówno prezes stowarzyszenia jak i Jowita Pawlak nabrali wody w usta. Na pytanie dlaczego środków na dojazdy nie zostały przewidziane, ta ostatnia odpowiedziała krótko: „Nie zostały, bo projekt dotyczył staży u pracodawców, a nie dowozu do ZAZ.” Na swojej stronie internetowej AWIS przedstawia zakończony w czerwcu projekt "Nowe Możliwości" jako sukces, ale nowogardzcy beneficjenci projektu raczej tego sukcesu nie czują i od stycznia przyszłego roku będą mieć naprawdę poważne problemy z dojazdem do pracy.

- Próbowałam wiele razy dowiedzieć się jak, na dzień dzisiejszy, wygląda kwestia finansowania dojazdów do ZAZ w Goleniowie tych 11 osób niepełnosprawnych z naszej gminy. Podobno rodzice osób niepełnosprawnych mieli częściowo sami załatwiać formalności związane z finansowaniem dojazdów przez Powiatowy Urząd Pracy. - mówi Justyna Wiącek- pełnomocnik ds osób niepełnosprawnych w gminie.

Zastanawiać musi również to, czy nie dałoby się zabezpieczyć kosztów dojazdów od razu w projekcie i czy faktycznie był tylko tak kiepsko napisany. Można się również zastanawiać czy aby nie zabezpieczyć kosztów dojazdów poprzez potrącenie ich z wynagrodzenia autorów projektu, albo czy to, że w projekt było zaangażowanych dwoje członków NOWEJ, to tylko zbieg okoliczności.

Zgryźliwi czytelnicy, patrząc na problem z jakim zostawiono niepełnosprawnych zadadzą pytanie: kto faktycznie jest odbiorcą tego projektu? My zgryźliwi nie jesteśmy.

Na to, aby AWIS ujawniła dane związane z projektem i wynagrodzenia oraz personalia osób weń zaangażowanych widoków raczej nie ma. Czytelnikom pozostają zatem jedynie spekulacje.

D.S.